Całkowity zakaz dodawania produkcji Canal+ oraz polsat !!!


Andrzej Makowiecki - Ja, Urbanator. Awantury muzyka jazzowego [Audiobook PL]

  • 0

Andrzej Makowiecki - Ja, Urbanator. Awantury muzyka jazzowego [Audiobook PL]

Andrzej Makowiecki - Ja, Urbanator. Awantury muzyka jazzowego [Audiobook PL]


Wielkość paczki: 395 MB
Czas trwania: 27 godz 47 min
Bitrate: 128 kbps
Rodzaj kompresji: rar
Zawartość uploadu: MP3
Wersja językowa: PL
czyta: Adam Bauman
gatunek: muzyka, biografia

Wychowali go szwaczka z tkaczem w Łodzi. Co sobotę na huczne przyjęcia zapraszali badylarzy, partyjniaków i artystów, którzy lubili otrzeć się o bogactwo. Kiedy matka wybudowała w ogrodzie basen, sąsiedzi z wściekłości rzucali w dom kamieniami i butelkami z benzyną.
Jako sześciolatek rozpieszczany był bardziej niż dzieci królewskie. Służąca miała rozkaz odwieźć go codziennie do szkoły taksówką. Nic nie liczyło się poza skrzypcami.
Jazzowego potwora obudził w nim Louis Armstrong, śpiewając i grając na trąbce „Mack The Knife”, którego usłyszał w radiu na falach krótkich w Głosie Ameryki.
Zaciągnął matkę do komisu po – drogi jak samochód - saksofon. I odtąd chodził z nim ciągle na próby zespołów, które tworzyły się i rozpadały z dnia na dzień. Grywał na jamach, podłapywał chałtury. Zanim skończył czternaście lat, pił i palił jak stary.
Latem 1962 roku Michał Urbaniak wylądował w Nowym Jorku: „Zbyszek Namysłowski wyglądał wtedy jak dzieciak, a ja byłem jeszcze młodszy. Zagraliśmy na festiwalach jazzowych w Waszyngtonie i w Newport, a potem puścili nas w trasę po Stanach. To było najpiękniejsze lato świata. W Nowym Orleanie słuchałem Louisa Armstronga. Usiadłem u jego stóp pod estradą i patrzyłem mu w oczy. W ten sam sposób wysłuchałem koncertu mojej ukochanej śpiewaczki jazzowej Dinah Washington, z którą w przedsennych marzeniach zawsze chciałem się ożenić. Też patrzyłem spod estrady, od dołu, utkwiły mi w pamięci jej krótkie, beczkowate nogi i biały trójkąt majtek. Ale największy szok przeżyłem w San Francisco, gdy po raz pierwszy ujrzałem na żywo Milesa Davisa. O tym, że zagram kiedyś na skrzypcach z Davisem, nawet mi się nie śniło. Prawdę mówiąc, w tym czasie nie przyznawałem się w ogóle, że gram na skrzypcach; wstydziłem się tego jak cholera.
Byłem saksofonistą i koniec!”



Aby zobaczyć ukryty tekst, musisz być zalogowany. Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się!
Powrót
Wyświetleń: 68 Komentarze: 0

Aby zobaczyć ukryty tekst, musisz być zalogowany.
Jeśli nie masz jeszcze konta zapraszamy do Rejerstracji

Informacja

Członkowie grupy Gość nie posiadają uprawnień do komentowania tego artykułu.

Super-Warez.eu

Uwaga! Żaden z plików nie znajduje się na serwerze. Administracja nie ponosi odpowiedzialności za materiały publikowane przez użytkowników. Serwis udostępnia jedynie informację na temat plików (opis, nazwa release, dane techniczne itp.) oraz odnośniki do serwisów na których znajdują się materiały. Wszelkie roszczenia prawne należy kierować do serwisów zamieszczających materiały.